Bitwa o Wielką Brytanię


Osamotniona wyspa


8 sierpnia - 31 października 1940



Przyczyny

Natychmiast po operacji w Norwegii Hitler wydał rozkaz zaatakowania zachodu europy. I tak po kapitulacji: Danii, Norwegii i Belgii III Rzesza uzgodniła z Włochami atak na Francję. Tuż po ewakuacji alianckich sił zbrojnych z Dunkierki oraz zajęciu Paryża przez wojska niemieckie 22 czerwca 1940 roku Francja podpisała z wcześniej wymienionym państwem umowę o zawieszeniu broni (czyli inaczej kapitulację). Następnie Führer planował ofensywę na Anglię. Myślał, że Churchill skorzysta z Hitlerowskiego traktatu pokojowego i pozwoli Niemcom prowadzić dalsze działania wojenne w Europie.


Początek walk o wyspy brytyjskie

Niektórzy uznają 8 sierpnia 1940r. jako początek II fazy. Tego dnia rozpoczęły się poważniejsze bitwy o Anglię. Ok. 57 Junkersów Ju-87 które były eskortowane przez 30 Me-109 i 20 Me-110 zaatakowało konwój ok. 12 statków handlowych. 4 z nich zatopiono a reszta została uszkodzona. W walkę z niemieckimi samolotami włączyły sie brytyjskie myśliwce. Ogólnie atak Luftwaffe nie był udany. Wynik tego starcia nie mógł jednak wywróżyć nic o ostatecznym zwycięstwie w wojnie. Po tym wydarzeniu można było przewidzieć, że w niedługim czasie należy spodziewać się kolejnych ataków lotniczych, bądź samej inwazji.


Operacja Seelöwe (Lew morski)

Operacja "Lew morski" została zaplanowana głównie na podstawie studiów strategicznych adm. Ericha Raedera, które twierdziły, iż konieczne było wyeliminowanie z walki brytyjskiego RAF'u oraz zniszczenie nadbrzeżnych fortyfikacji obronnych. Początkowo plany zakładały, iż w akcji "Lew morski" weźmie udział ok. 30 dywizji, lecz ostatecznie ustalono, że bedzie to 9 dywizji przeprowadzających desant z morza, a jedna dywizja przeprowadzi desant z powietrza. Głównym celem stało się teraz zdobycie przewagi lotniczej nad Wielką Brytanią, jak i panowania na morzu w kanale La Manche, bez których przeprowadzenie operacji "Seelöwe" byłoby niemożliwe.
Plany nowej ofensywy były zbyt ambitne jak na posiadane przez Niemców siły . Kiergsmarine w trakcie ofensywy na Norwegię straciła dużo jednostek, a Luftwaffe było nieprzygotowane do działań wojennych w Anglii. Mimo to lotnictwo miało za zadanie przygotować dogodną sytuację do inwazjii na wyspy brytyjskie. Plany operacji "Lew morski" były gotowe już 17 lipca i Hitler początkowo planował ją wykonać 17 września, lecz przesunął datę na 12 października z powodu dobrej obrony lotnictwa brytyjskiego (RAF- Royal Air Force). W trakcie walk data wykonania operacji była przeciągana i ostatecznie Führer anulował ją w styczniu 1943 roku.


Operacja Adlertag (Dzień orła)

Według założeń operacji, Luftwaffe miało wyeliminować myśliwce brytyjskie, zbombardować lotniska, sieć stacji radarowych oraz infrastrukturę RAF'u. Najpierw planowano ofensywę na 10 sierpnia lecz z powodu warunków pogodowych została przełożona na 13 sierpnia. Marszałek Hermann Göring zdecydował, że na "Dzień orła" polecą 3 Luftflotten (Floty powietrzne). 2. Luftflotte, 3. Luftflotte oraz 5. Luftflotte miały rozpocząć ofensywę na wyspy brytyjskie 13 sierpnia. W przeddzień planowanego uderzenia niemieckie lotnictwo zbombardowało stacje radarowe w Dover, Ventor, Pevensey oraz Rye. W rezultacie nalotów w brytyjskim systemie wczesnego ostrzegania powstała luka, która była długa na ok. 160 km. A przez tą lukę przedarły się grupy Ju-87, które bez żadnych problemów zbombardowały brytyjskie lotniska w Lymphne i Hawkinge.
Nadszedł wreszcie dzień wielkiej operacji "Adlertag" i jak można było się spodziewać warunki atmosferyczne były znów niekorzystne, więc przełożono ją na popołudnie. Jednakże informacja ta nie dotarła do wszystkich i płk Johannes Fink wraz ze swoją grupą 74 dornierów Do-17Z z 2. KG znajdował się w powietrzu. Oddalili się na taką odległość, z której nie było sensu wracać, więc dalej lecieli nad wyznaczony cel- lotnisko Eastchurch. Bez prawie żadnych przeszkód dostali się nad miejsce zrzutu bomb i z powodzeniem zbombardowali cel. Podczas tej akcji stacje stacje radarowe źle oceniły nadciągającą grupę płk. Finka i brytyjczycy wysłali za mało myśliwców aby ich powstrzymać. W wyniku tej "bitwy" anglicy zestrzelili tylko 4 Dorniery. Jeszcze tego dnia główna fala uderzeniowa Luftwaffe zjawiła się w powietrzu o ok. 15:30. Składała się ona z 300 Junkersów Ju-87 i Ju-88 wraz z myśliwcami Messerchmitt Me-109 i Me-110 na straży. Zażarty bój rozpoczął sie gdy fala ta znalazła się nad południowo-wsochodnią anglią (mniej więcej po godz. 16:00). W rezultacie walki pierwszego dnia operacji "Adlertag" zakończyły się pomyślnie mimo spóźnionego dojścia rozkazu do jednej z jednostek. W sumie Luftwaffe straciła 47 samolotów, a wojska RAF'u 60 samolotów (13 myśliwców zestrzelonych w powietrzu i 1 na ziemi wraz z 46 maszynami innych rodzajów np. Bombowców itp.).


"Czarny czwartek Luftwaffe"

15 sierpnia marszałek Hermann Göring z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych zwołał konferencję w Karinhall dla wszystkich dowódców korpusów lotniczych oraz Luftflotten. Dlaczego więc 15 sierpnia 1940r. nazwano "czarnym czwartkiem Luftwaffe"? Płk. Raul Deichmann(szef sztabu 2. Korpusu Lotniczego), który był najwyższym z funkcji oficerem, pozostałym tego dnia we Francji, wysłał siły powietrzne Luftwaffe nad cele znajdujące się w południowo-wschodniej Anglii. Wydał więc rozkaz zgodny ze starym planem opracowanym na ten dzień. Możliwe, że wydał go nie wiedząc o odwołaniu lotów i zamierzeniach głównego dowództwa. Tak więc bez wiedzy ani nadzoru głównego sztabu płk. Deichmann wydał rozkaz zbombardowania lotnisk m.in. w: Driffield, Dishfort, Eastchurch, Hawkinge, Linton, Lympne, Martelsham, Middle Wallop, Worthy Down oraz na pasy startowe w Kenley na południe od Londynu.
Z Szkocji oraz północnej Anglii raporty o sile jednostek RAF'u docierały do głównego dowództwa Luftwaffe. Wynikało z nich, że znajdują się tam nieliczne dywizjony myśliwskie. Po dotarci 5. Luftflotte okazało się, że opór brytyjczyków jest równie silny i zaciekły jak na południowym-wschodzie. Za złe informacje dostarczane do sztabu dowodzenia Luftwaffe hitlerowcy zapłacili stratą 26 samolotów.
Reasumując podczas walk 15 sierpnia 1940r. Luftwaffe straciło ponad 70 maszyn (wśród nich tylko 8 Me-109), a siły RAF'u straciły ok. 30 myśliwców. Po takiej klęsce Główne dowództwo odsunęło 5. Luftflotte od szeroko zakrojonych akcji.


Pierwszy nalot bombowy na Londyn

7 września 1940 r. uznawany jest za początek czwartej fazy Bitwy o Anglię. Na ten dzień Niemcy planowali pierszy zmasowany atak bombowy na Londyn. Jednakże miało stać się to pod przykrywką odpowiedzi Luftwaffe na nocne bombardowania Berlina przez RAF. Nawet sam Hitler powiedział tym którzy mieli wykonać misję, iż mają zostać zaatakowene tylko i wyłącznie obiekty wojskowe, a bombardowanie na osiedla mieszkaniowe było tego dnia zabronione.
Marszałek Göring był pewny, że samoloty, które miały 7 września lecieć na terytorium brytyjskie pomyślnie zakończą swoją misję, więc zdecydował się śledzić przebieg akcji na półwyspie Cap Blanc Nez. Atak miała przeprowadzić największa armada w dotychczasowych dziejach lotnictwa. Udział w nim miało wziąć 617 myśliwców i 346 bombowców, które łącznie zajmowały w powietrzu powierzchnię ok. 200 km2. Nad Wielką Brytanię doleciały o ok. 16:00, a mastępnie kierowały się na Londyn. Fighter Command (brytyjskie dowództwo myśliwców) do 16:36 poderwało wszystkie 21 dywizjonów myśliwskich stacjonujących blisko Londynu. Anglicy spostrzegli się, iż niemiecka "superformacja" kieruje się w stronę ich stolicy, lecz nie udało się im zapobiec bombardowaniu tego miasta. Nalot ten trwał, aż do 4:30 następnego dnia. Siłom Luftwaffe udało się zniszczyć doki w Limehouse, Surrey Docks. Rotherhithe oraz inne obiekty(tj. Magazyny i spichlerze). Pomimo tego, bomby zniszczyły dużo domów znajdujących się u brzegów Tamizy. W efekcie 1337 cywilów zostało nannych, a 448 zginęło.
Przyczyną zelżenia nacisku Luftwaffe były głównie złe warunki pogodowe. Jednakże najsilniejsze ataki były przeprowadzane przez 3. Flotę Powietrzną Sperrelego. Zaprzestanie nalotów na bazy Fighter Command, dało brytyjczykom możliwość i szansę, którą z powodzeniem wykorzystali odbudowując część lotnisk oraz opanowując tragiczną sytuację.


Decydujące starcie

15 września warunki atmosfryczne poprawiły się umożliwiając wznowienie bombardowań na cele znajdujące się w Wielkiej Brytanii. Luftwaffe zdecydowało, że to mają być zmasowane naloty dzienne. Fala 150 maszyn niemieckich zbliżała się nad terytorium Anglii. Przeciw nim poderwano grupę 170 brytyjskich myśliwców. Zauważywszy ich, lotnicy Luftwaffe postanowili szybko zrzucić bomby nad wyznaczone cele i uciec w kierunku lotnisk, z których wyruszyli na tą odważną misję. Jednak nie wyszło im to i w trakcie ucieczki dogonili ich piloci RAF'u. Sprawili oni niezłe lanie niemickim siłom powietrznym. Jednym słowem odnieśli zdecydowane zwycięstwo. W wyniku walk siły RAF'u zniszczyły 57 samolotów Luftwaffe, a sami odnieśli stratę 27 maszyn. Jednak tego dnia stało się coś jeszcze bardziej zaskakującego niż opisana wyżej bitwa. Feldmarszałek Kesselring w rozmowie telefonicznej z Göringiem złożył meldunek o następującej treści: "W tym tempie nie możemy dalej działać. Znaleźliśmy się poniżej granicy bezpieczeństwa." Modyfikując wypowiedź Churchilla możemy powiedzieć iż ten dzień był początkiem końca Bitwy o Anglię.


Udział Polaków w Bitwie o Anglię

Początkowo powątpiewano w wartość polskich sił powietrznych. Jednakże w czasie gdy brytyjczycy ponosili straty, utworzono polskie dywizjony myśliwskie i bombowe. Były to:

300. Dywizjon Bombowy "Ziemi Mazowieckiej"
301. Dywizjon Bombowy "Ziemi Pomorskiej"
302. Dywizjon Myśliwski "Poznański"
303. Dywizjon Myśliwski "Warszawski im. Tadeusza Kościuszki"
304. Dywizjon Bombowy "Ziemi Śląskiej im. Ks. Józefa Poniatowskiego"
305. Dywizjon Bombowy "Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego"
306. Dywizjon Myśliwski "Toruński"
307. Dywizjon Myśliwski Nocny "Lwowskich Puchaczy"
308. Dywizjon Myśliwski "Krakowski"
309. Dywizjon Współpracy "Ziemi Czerwieńskiej"
315. Dywizjon Myśliwski "Dębliński"
316. Dywizjon Myśliwski "Warszawski"
317. Dywizjon Myśliwski "Wileński"
318. Dywizjon Myśliwsko-Rozpoznawczy "Gdański"
663. Dywizjon Samolotów Artylerii
Polski Zespół Myśliwski (Polish Fighting Team).

Najlepszą jednostką lotniczą podczas Bitwy o Wielką Brytanię okazał się Dywizjon 303, który zestrzelił w sumie ponad 130 maszyn wroga.

A także polscy piloci będący członkami brytyjskich sywizjonów RAF'u. A oto pierwsza szóstka najlepszych polskich pilotów w Bitwie o Anglię:
1.- sierż. Józef Frantisek;
2.- por. Witold Urbanowicz;
3.- por. Zdzisław Henneberg;
4.- ppor. Jan Zumbach;
5.- sierż. Antoni Głowacki.

Pierwsza czwórka należała do Dywizjonu 303, a sierż. A. Głowacki należał do 501 Dywizjonu RAF'u. Najlepszym z nich był sierż. J. Frantisek (czech), który nie chciał wstąpić do czeskiego dywizjonu 310, lecz pragnął walczyć z polakami.

Na jednej z powojennych ulotek było napisane:
"Lotnicy Wasi walczą razem z nami w bitwach powietrznych nad Anglią; w ciągu kilku zaledwie tygodni, do końca października, zdołali oni zniszczyć aż 145 niemieckich samolotów.[...]
Bądźcie dobrej myśli. Niemieckie plany szybkiego zwycięstwa nie powiodły się... Ucierpieli oni olbrzymie straty w atakach powietrznych na Anglię - 3 niemieckie samoloty zniszczone zostały w stosunku do jednego brytyjskiego, zaś 22 lotników Niemcy stracili w stosunku do jednego naszego. Niemcy nie odważyli się na inwazję Anglii. Niemcy nie opanowali powietrza, a Polacy nam w tym pomogli". Z tego tekstu wynika, iż brytyjczycy doceniają rolę Polaków w Bitwie o Anglię.
Warto też wspomnieć o polskich kryptologach. Ich doświadczenia, umiejętności i talenty zostały wykorzystane w łamaniu zaszyfrowanych wiadomości przez enigmę, a tym samym umożliwiło to poznanie tajnych niemieckich planów w czasie Bitwy o Wlk. Brytanię.




Podsumowanie i przyczyny klęski Niemców w Bitwie o Anglię

Krótko mówiąc 31 października Bitwa o Wielką Brytanię zakończyła się przełamaniem ofensywy niemieckiej Luftwaffe. Jak do tej pory była ona największym starciem powietrznym, jakie miało miejsce w historii całego świata. Przyczynami jej klęski było niekompetentne działanie dowódcy Lufdtwaffe marszałka Göringa, co można stwierdzić po:

Zaprzestaniu nalotów bombowych na bazy RAF'u i rozpoczęcie bombardowań Londynu. Pozwoliło to na odzyskanie sił przez jednostki Fighter Command;

Niedocenienie znaczenia radarów (co spowodowało duże straty dla Luftwaffe);

Zbyt wielka wiara w osiągi "nowego" Messerschmitta Bf-110 - który był mało zwrotny;

Za mały zasięg myśliwców Me Bf-109, a tym samym brak osłony dla powracających bombowców do lotnisk Luftwaffe ulokowanych we Francji;

Udział niezdolnych do przeprowadzania ataków w warunkach dużego oporu przeciwnika Junkersów Ju-87 .


Kolejnym czynnikiem o dużym znaczeniu dla losów Bitwy o Wlk. Brytanię była przedstawiona postawa sił alianckich podczas walk. Oraz:

Użycie maszyny deszyfrującej zatajone wiadomości przesyłane przez Niemców-Enigmy;

Szybkie odbudowywanie zbombardowanych lotnisk i stacji radarowych;

Użycie "cudownego wynalazku" radaru;

Podrywanie myśliwców w odpowiedniej ilości i w odpowiednim czasie.


A oto ogólne podsumowanie walk o wyspy brytyjskie:

W budowie



Bitwa o Anglię miała dużą wartość symboliczną, gdyż pierwszy raz w historii II wojny światowej przegrały Niemcy. Nie rozstrzygało to jednak dalszych losów wojny. Klęska ta uświadomiła aliantów, że przy zebraniu i skoordynowaniu odpowiednich sił, można pokonać Wehrmacht. A tym samym mit o niepokonanym Wehrmachcie okazał się fikcją, w którą wierzył sam Hitler. Obronienie się Wielkiej Brytanii stanowiło dla Hitlera dalsze problemy, ponieważ Kiergsmarine nadal musiała utrzymywać blokadę morską wysp brytyjskich, a okręty używane do tego celu mogłyby się przydać w zbilażjącej się niemieckiej ofensywię na ZSRR. Na sam koniec należy dodać, że "niezatapialny lotniskowiec" (Anglia) po przetrzymaniu oblężenia umożliwiła lądowanie wojsk alianckich na wybrzeżach Francji w 1944r. i wyzwolenie zachodniej Europy spod okupacji hitlerowców.


-----------------------------------------
Zmora